DYŻUR KONSULARNY
Niestety, dyżur konsularny, ktory mial odbyć sie w maju jest odwołany. Rozumiemy, że Konsulat Polski musi zachować pewną regularność w wizytach w innych miastach Wielkiej Brytanii - mniej więcej raz na pół roku. Ostatni taki dyżur gościliśmy w Southampton w lutym tego roku, a więc wygląda na to, że będziemy musieli trochę poczekać. Otrzymaliśmy zapewnienie, że jak tylko Konsulat otrzyma wsparcie osobowe z Polski, zostaniemy niezwłocznie powiadomieni o kolejnej wizycie w Southampton. Wiemy, że wiadomość o odwołaniu spotkania z Konsulem sprawi zawód wielu naszym klientom, spodziewamy się - jak zwykle - burzy z piorunami spadającymi na nasze głowy. Chcemy jednak przypomnieć - jak zwykle - że to nie od nas zależy.
BANDYCI i ZŁODZIEJE
- to podobno właśnie my, nasza organizacja, SOS Polonia. Tak nazwała nas pewna pani dowiedziawszy się, że zabrakło dla niej miejsca na liście osób umówionych na spotkanie z panem Konsulem.
Potraktowaliśmy te obelgi z pewną dozą humoru, bo nie jest to w naszym stylu obrażać się na osobę, która być może – sądząc po manierach – sama wywodzi się z wyżej wymienionych kręgów i – biedna - przypuszcza, że tak funkcjonuje cały świat.
Za każdym razem kiedy organizujemy dyżur konsularny w SOS otrzymujemy wiele serdecznych podziękowań od szczęsliwych rodziców. Wdzięczni, że nie muszą jechać z dziećmi do Londynu błogosławią Konsulat i nas. Jednocześnie też sypią sie pioruny i obelgi na nas i na Konsulat. Ci, którzy nie zmieścili się na liście petentów okazują swoje rozczarowanie w różnorodny sposób włącznie z wyzwiskami i posądzaniem nas o łapówki i korupcję – a teraz także bandyctwo i złodziejstwo. Naturalnie, ignorujemy te inwektywy wiedząc, że nas nie dotyczą. Tym razem jednak zauważyłam, że załoga SOS zaczyna jakby tracić cierpliwość. I tak podziwiam, że dopiero teraz. Ci młodzi, wykształceni, bardzo uzdolnieni i kulturalni ludzie mogliby z łatwością znaleźć pracę wszędzie. A jednak pracują u nas, wierni i oddani filozofii SOS, którą jest być z wami kochani Rodacy zawsze, kiedy jest to wam potrzebne i pomagać wam najlepiej jak potrafimy.
Z obawą jednak myślę, że pewnego dnia może się wyczerpać cierpliwość pracowników SOS i trzeba będzie zamknąć nasze drzwi, życzyć szczęśliwej drogi rodzicom wybierającym się z dziećmi do Londynu i wogóle pozostawić naszych klientów samych sobie na łasce prawdziwych ‘bandytów i złodziei’, których jest w naszym mieście sporo.
Dlatego chciałabym raz jeszcze przypomnieć wszystkim parę zasad funkcjonowania naszego centrum:
- SOS Polonia jest formalnie zarejestrowaną organizacją charytatywną nie pobierającą opłat za czas poświęcony osobom, które potrzebują pomocy określonej w statucie. Koszt całorocznego utrzymania wynosi oko 70,000 tysięcy funtów, oprócz mojej pracy, którą wykonuję bezpłatnie. Nie otrzymujemy żadnych funduszy z Urzędu Miasta Southampton ani z Unii Europejskiej. Wcale o to nie prosimy, dumni z tego że nie jestesmy ciężarem dla podatników w tym kraju. Każdy kto życzy sobie może mieć wgląd w naszą księgowość w każdej chwili u nas w biurze lub na stronie internetowej Brytyjskiej Komisji d/s Organizacji Charytatywnych (Charity Commission).
- Dyżur Konsularny to dla nas ciężka praca, której podejmujemy się chętnie i calkowicie bezpłatnie. Najpierw parę tygodni przygotowania listy, odpowiadanie na telefony i odpisywanie na sms-y (tym razem było przeszło 200 zgłoszeń) i w końcu 2 dni, sobota i niedziela, przepracowane od rana do wieczora po to, żeby dopilnować porządku i stworzyć odpowiednie warunki dla was i dla pracowników Konsulatu, żeby mogli wykonać swoje bardzo odpowiedzialne czynności związane z przyjęciem wniosków paszportowych. Wykonujemy tę pracę z wielkim entuzjazmem i radością. Cieszy nas widok zadowolonych rodziców i uśmiechnięte buzie dzieci, małych obywateli polskich, którzy zdobywają pierwszy dowód przynależności do swojej Ojczyzny.
- Za organizowanie dyżuru konsularnego, nie otrzymujemy żadnego wynagrodzenia ani od Konsulatu, ani z Unii Europejskiej, co sugerowali niektorzy źle poinformowani. Niczego od nikogo nie oczekujemy, wręcz odwrotnie – chętnie ponosimy dodatkowe koszty związane z zatrudnieniem dwóch lub trzech osób na cały weekend. W tym roku pokrywamy nawet koszt wystawienia paszportu dla kilku osób bezdomnych. Zabiegamy o te dyżury i jesteśmy wdzięczni, że Konsulat Polski tak życzliwie przychyla się do naszych próśb o przyjazd. Wiemy, że nasi klienci tego potrzebują i to jest dla nas najważniejsze.
- To nie my lecz pan Konsul decyduje ile osób może przyjąć. Mogę potwierdzić z całą pewnościa, ze pracownicy Konsulatu robią wszystko, co możliwe, żeby przyjąć jak najwięcej wniosków pracując bez wytchnienia, za wyjątkiem niecałej godziny przerwy na obiad. Wykorzystując maksymalnie każdą chwilę w ciągu tych dwóch dni zasługują na najwyższe uznanie i szacunek, są uprzejmi, cierpliwi i pomocni. Dlatego tez bardzo niewdzięczne i niesprawiedliwe są komentarze w rodzaju tego, który przysłała nam sms-em jedna z niedoszłych klientek: „czy my jesteśmy w Anglii, czy w polskim komunizmie, a konsul przyjeżdża na kawę, że nie może poświęcić 5 min na zabranie wniosku, w takim razie nie powinniście się nazywać sos polonia, bo jesteście nie pomocni”. Szanowna Pani, nie jesteśmy w komunizmie i dlatego prosimy o pohamowanie swoich roszczeniowych postaw. Wstyd nam za Panią. I zapewniamy, że pan Konsul pracuje nieprzerwanie poświęcając polskim rodzinom nie tylko 5 ale każdą minutę, a to, ze tych minut w ciągu dnia jest mniej niż bysmy chcieli, to już nie nasza wina. Ani Konsulatu. Na przyjęcie wniosku paszportowego przeznacza się 10 min, co oznacza, że przy 200 zgloszeniach pan Konsul powinien pracować nieprzerwanie przez 33 godziny. Nie śmielibyśmy tego oczekiwać.
- Jako Przewodnicząca Zarządu Powierniczego SOS Polonii mam obowiązek troszczyć się nie tylko o naszych klientów, którym służymy, ale także o tych, którzy nam służą – w tym wypadku są to pracownicy Konsulatu. Muszę też zadbać o pracowników SOS. Cenię bardzo ich oddanie, lojalność, zaangażowanie i etykę zawodową. Jestem im wdzięczna za to, że chcą u nas pracować. Wiem, że większość przychodzących do nas rodaków jest podobnego zdania. Jest jednak ta nieliczna – na szczęście – mniejszość, którą chciałabym prosić, żeby kiedy kontaktują się z naszym biurem przestrzegali podstawowych zasad dobrego wychowania. Lub zeby nie kontaktowali się wcale, jeśli przyswojenie sobie tych zasad uważają za zbyt trudne. Osoby zachowujące się roszczeniowo, wulgarnie i arogancko w stosunku do pracowników naszego biura prosimy o zaniechanie wizyt, telefonów i wszelkiego kontaktu z SOS Polonia.Barbara Storey 16-02-2012
KONSUL POLSKI W SOUTHAMPTON
Uprzejmie informujemy, że w dniach 18-19 lutego 2012 r. (sobota, niedziela) odbędzie się dyżur konsularny w Southampton w Britannia Suite, Terminus Terrace, Southampton SO14 3FD. W sprawach zapisów na spotkanie z konsulem prosimy kontaktować się bezpośrednio z SOS Polonia wysyłając sms pod numer 07816524987 o treści ‘Konsul’ podając też swoje imię i nazwisko.
Informujemy, że w trakcie dyżuru przyjmowane będą jedynie wnioski o paszporty tymczasowe dla dzieci do lat 5 (paszport dziecka odbiera osobiście jeden z rodziców w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Londynie, w przeciągu ok. 6 tygodni od dnia złożenia wniosku), kwestie prawne (poświadczenie podpisu) oraz obywatelskie. Liczba miejsc na spotkanie z konsulem jest ograniczona.
________________________________________________________________
Informujemy, że w trakcie dyżuru przyjmowane będą jedynie wnioski o paszporty tymczasowe dla dzieci do lat 5 (zaznaczamy, iż odbiór paszportu dziecka następuje osobiście już wyłącznie przez jednego z rodziców w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Londynie), kwestie prawne (poświadczenie podpisu) oraz obywatelskie
INFORMACJA PASZPORTOWA
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy o dokumentach paszportowych z 13 lipca 2006 r. (Dz. U. Nr 143, poz. 1027 z późn. zm.) wniosek o wydanie dokumentu paszportowego rodzice dziecka składają osobiście, sama obecność dziecka do lat 5 nie jest wymagana.
Wymagane dokumenty do złożenia aplikacji
dzieci do lat 5 - paszporty tymczasowe z ważnością na 12 miesięcy
•1. Zupełny polski akt urodzenia dziecka (lub odpis z danymi rodziców). W przypadku pierwszego paszportu dla dziecka do 12 miesiąca życia urodzonego w Wielkiej Brytanii akceptujemy akt urodzenia brytyjski - odpis zupełny z danymi rodziców.
•2. Rodzice w chwili składania aplikacji muszą legitymować się ważnym dokumentem tożsamości tj. paszportem lub dowodem osobistym w przypadku obywateli UE(dane rodziców w akcie urodzenia muszą być dokładnie takie same jak w przedstawionym dokumencie tożsamości).
•3. 1 podpisane zdjęcie o wymogach jak poniżej.
•4. Zgoda obojga rodziców na paszport podpisana w obecności Konsula. Jeśli jedno z rodziców nie może przyjechać złożyć wniosku o paszport, wniosek złożony przez jednego rodzica wraz z pisemną zgodą drugiego rodzica, poświadczoną za zgodność podpisu przez notariusza (Notary Public nie Solicitor w Wielkiej Brytanii) uznaje się za złożony wspólnie przez rodziców. Formularz zgody rodziców jest do pobrania:
http://www.londynkg.polemb.net/?document=59&PHPSESSID=cff301de17ca4d702bc4d383fa367c55
•5. Wniosek o paszport – do pobrania na miejscu.
•6. Ew. oryginał i kopia do złożenia aktu małżeństwa.
•7. Od dnia złożenia aplikacji paszporty będą gotowe do odbioru w Wydziale Konsularnym Ambasady RP w Londynie w okresie ok. 7-8 tygodni.
·8.
na powyższą kwotę na - Embassy of the Republic of Poland.
ROZPACZ W ANGLII
Dostaliśmy bardzo smutny list bez adresu zwrotnego - Pani, która to napisała proszona jest o kontakt:
moja rozpacz w angli oto jest pytani kture mnie zaskoczyko przyjerzdzajac tutaj mialam nadzieje ze zarobie na pomnik syna i wreszcie szcziescie sie do mnie usmniechnie bo to jest dla mnie najwarzniejzse a tu wielka poraszka te polskie agencje maja nie kompetetne osoby jak nie dasz baboniery lub dzeka danielsa to nie pracujesz
Droga Pani
Bardzo chciałabym wiedzieć, co to za agencje gdzie trzeba dawać bombonierki i danielsa – jestem zszokowana tym co Panią spotkało. Słyszałam, że zdarza się, że Polacy pracujący w agencjach nadużywają swoje możliwości wynikające ze wykonywanej pracy. Ma Pani rację, to jest bardzo smutne.
Proszę mi powiedzieć jakiego zajęcia Pani szuka, jakie ma wykształcenie i w jakim mieście Pani mieszka. Może uda nam się coś dla Pani znaleźć (bez bombonierki i - broń Boże – danielsa)
Przykro mi, że musi Pani zarabiać na pomnik dla syna.
Proszę podać swój numer telefonu – zadzwonię do Pani
Pozdrawiam serdecznie
Barbara Storey
Od 1-go lutego 2011 na życzenie naszych klientów SOS Polonia otwiera swoje drzwi także w soboty - od godziny 10.00 do 14.00. Zapraszamy.
W niedzielę 21 listopada zapraszamy wszystkich naszych rodaków na DZIEŃ OTWARTY 'WYJŚĆ NA PROSTĄ' czas: od godziny 9.30 do 16.30 miejsce: Centrum Konferencyjne Solent University (Solent University Conference Centre), sąsiedni budynek obok ratusza i Bilioteki Głównej. W programie: najważniejsza i najbardziej oczekiwana część dnia to spotkanie z pracownikami Polskiego Konsulatu, wszystkich zainteresowanych prosimy o przeslanie sms pod numer 07816524987 o treści Konsul podając też swoje imię i nazwisko oraz rodzaj sprawy np paszport dla dziecka, przedłużenie paszportu, zmiana nazwiska itd. Odpowiemy na każdy sms, żeby uzgodnić najbardziej odpowiednią dla Państwa godzinę na indywidualne spotkanie z pracownikiem Konsulatu.
Drugą ważną częścią programu będą TARGI PRACY - oferty pracy, spotkanie z pracodawcami, aktywne szukanie pracy bez pomocy pośredników - zapraszamy poszukujących lub niezadowolonych z pracy, wszystkich ambitnych, chętnych, zdeterminowanych i zdesperowanych, żeby wyjść na prostą
Poza tym: spotkanie z zaufaną firmą księgowych, informacje na temat samozatrudnienia, podatków, rozliczeń spotkanie z polskim psychologiem wystawa rysunków dziecięcych na temat 'Jak tu jest', czyli imigracja w oczach dzieci: nowy dom? nowa szkoła? miasto? nowi koledzy? co nam się tu podoba? co się nie podoba? coś nowego? jest inaczej? czegoś brak? Prace prosimy przesyłać do 15 listopada do SOS Polonia z imieniem i nazwiskiem dziecka na odwrotnej stronie rysunku, podając wiek dziecka i numer telefonu. Wszystkie prace zostaną wystawione w dniu 21 listopada najlepsze wybierzemy wspólnie 21 listopada opublikujemy za zgodą rodziców i dzieci.
Będziemy mówić też o Anatomii Oszustwa czyli o wszystkich pułapkach, zasadzkach i haczykach czyhających na nas, emigrantów. No i - bez żadnego haczyka - nasza loteria bezpłatny numer dla każdego i aż 77 wygranych.: słowniki, materiały do nauki języka, wałczery do polskich sklepów itd.
Zaszczyci nas także swoją obecnością pani Carol Cunio Burmistrz miasta Southampton, która przybędzie o godzinie 12.00 i zostanie z nami 2 godziny.
SERDECZINIE ZAPRASZAMY (program dnia)
Nasi sponsorzy to: Zjednoczenie Polaków w Wielkiej Brytanii, Biuro Tłumaczy Lingland oraz Target Accounting. Dziękujemy za oparcie moralne i finansowe.
Is there anything important you would like to communicate
to the Polish people in Southampton?
Any message?
Notice?
Vital information?
Urgent call s.o.s?
Please let us know and we translate it and place it
on the notice board in our centre
or on the Polish part of this website.
DANIEL
(The names in this story have not been changed. All this really happened).
It was a cold November afternoon. It was getting dark. Daniel Cegielka, his wife and their four-month old baby were on their way home from the town centre. Daniel and Magdalena came from Poland and had been living in their rented house in Southampton for 2 years. They were good neighbours and good tenants, paying their rent regularly, in cash at the landlord’s insistence. The Cegielkas family was really happy in Southampton. Daniel worked hard and when little Hubert was born, the young parents created a safe and cosy home for their baby. The future looked bright until 14th November 2008 when, after returning home, they found that the lock in the door had been changed.
They suddenly found themselves homeless with nothing but the clothes they were wearing, a few bags of shopping they were carrying home from ASDA and a few toys in the pram where their little boy slept, happily oblivious to the fact that he had just lost his home. They lost all their property – clothes, furniture, documents, food, everything necessary for their daily life. They decided to call the police but the landlord got there first. To prevent them from making a complaint he did call the police and accused Daniel of assaulting a vulnerable elderly lady (the landlord mother).
So, when the Cegielkas family was waiting on the street for the police arrival hoping it would be the end of the trouble, they were wrong. It was just the beginning. The police arrived and a few minutes later Daniel found himself in a police car, handcuffed, and being taken into custody. His wife and the baby in the pram were left on the street. It was a dark and cold November night.
It is impossible to imagine how Daniel spent that night in custody. He says: ‘I felt like banging my head against the wall. My wife was there on the street, with the baby, homeless and alone, and there was nothing I could do to protect them. It was a nightmare I still cannot recover from’.
Magdalena and the baby did not spend that night on the street. We would not allow it in Southampton. Another Polish family welcomed her into their home. Daniel was released from custody when, after many long hours of investigation, it turned out that there was no evidence to charge him with an assault. However, the recovery of the belongings from their lost home turned out to be impossible. When Daniel went there with the police the landlord would not open the door and denied any knowledge of the family. He said they had never left anything there as they had never lived there.
“This is a civil matter” the police told Daniel as they left.
Daniel went to Southampton City Council to ask for help. They did help – they gave Daniel a beautifully printed brochure, written in Polish, one of these ‘know your rights’ publications containing the great revelation that a landlord cannot evict tenants without notice. And that’s it. As if Daniel didn’t know that an illegal eviction is illegal.
Knowing their rights did not solve the Cegielka family’s problem. A City Council housing adviser referred Daniel to local solicitors.
As for a civil case, Daniel was not able to launch this. Though homeless and deprived of all his belongings in England, he was a property owner in Poland and therefore he was not entitled to legal aid. This property in Poland is the house that Daniel’s parents put in his name, while reserving the right to live there for the rest of their lives. So, we are asking a lady in City Council: “should Daniel evict his elderly parents (maybe a rest home would be the solution?) and sell the family home in Poland to raise funds for a civil case against his landlord in England?” The lady from City Council said “I am afraid that this is an option. Daniel needs to think about it and decide what he would find most appropriate”.
We have chosen a different option – praying for a miracle. Praying for someone who would take care of the Cegielkas’ case on a ‘no win, no fee’ basis. Together with the Cegielkas we have compiled a long and sad list of losses and damages, not only furniture, clothing, computer, domestic appliances, documents, certificates, payslips, but also many items of priceless sentimental value.
Christmas was coming soon, and for little Hubert it was supposed to be his first Christmas in Poland. For his grandparents it was supposed to be their first Christmas with their very first grandson. Unfortunately, among the lost property were all the Cegielka family’s documents, including Hubert’s brand new first passport issued during the last visit of the Polish consulate to the SOS office in Southampton. The family had to start everything again from scratch. The consulate was very helpful, however there was no time for the new passports to come, and the Cegielka family had to spend this special Christmas in England.
Finally, a miracle happened. We found a solicitor who wasn’t worried about ‘no fee’ as he was very confident that there would be a ‘win’.
Mr Leszek Werenowski, British born from Polish parents, a solicitor, from Werenowski Solicitors in London is not only an experienced lawyer, a wise and knowledgeable professional, but he does his job with passion and he is a great fighter for justice. We found Mr Werenowski a real gift of God’s providence for us in the hopeless situation of the Cegielka family.
On Friday 8th January 2010 in Southampton County Court, after 8 months of hard work Mr Leszek Werenowski won the case against Mejor Singh and compensation was awarded for illegal eviction.
Mr Leszek Werenowski is our hero now. He deserves the highest accolade.
Little Hubert received compensation.
Mejor Singh learned, in a very painful way, that he is not above the law in his dealing with people.
Two days after the win, Daniel and Magdalena cooked a delicious Polish dinner and took it to Mrs Halina – another victim of injustice, this time from an employer. She is on her own, unwell, forgotten and ignored by the workplace where she suffered an accident. “I know how this lady feels” says Daniel “We are happy that now we can help someone. Maybe a meal doesn’t resolve everything but we just want this lady to know that she is not alone.”
Can we now say that the story of Cegielka family reached a happy end?
Well, not entirely.
Yes, they won their case. They will receive Ł14000 in compensation. They will buy new furniture, washing machine and computer. However, in that house, among all the lost property was Magdalena’s wedding ring, Daniel’s first certificate of English that he was so proud of, a picture of the Virgin Mary that was a wedding present from their parents and love letters that the young couple had written to each other during their engagement. And one more loss that makes the Cegielkas particularly inconsolable: the print-out of the first ultrasound picture of the little moving dot on the screen that Hubert was then.
There are some damages that cannot be compensated. There are some losses that cannot be recovered.
Polish Exhibition - from Solidarity to Liberty
As we have just ‘recovered’ from the wonderful celebration of the National Day of Romania, here comes another invitation to celebrate the 20th anniversary of the final, irreversible collapse of communism.
The Polish students of Southampton University are inviting us to see ‘From Solidarity to Liberty’, an exhibition to commemorate the events of 1986 in Poland that had a domino effect on the rest of Eastern Europe.
Please join us for the official opening of the exhibition on the 7th of December at 5 pm in the Southampton University Students Club The Bridge (Building 42), Highfield Campus.
Also - on the 9th of December at 7 pm in the University Cinema you will have an opportunity to see a short film ‘The fall of the Empire’ - a very moving documentary of Poland’s final step out from behind the iron curtain that lead to the lasting victory in 1989.
We are very grateful to the Polish students of Southampton University for organizing the exhibition and the events that gives all Polish people in Southampton a chance to share with our adopted home-town the joy of our country’s liberation. We are very proud of our young people who - being raised in free Poland - are so committed to remember those to whom we owe such grateful thanks for the freedom that we all now enjoy.
please see the poster
On Friday 28th of August we said good-bye to Monika. She left Southampton. She left Southampton flying high to study International Business and Politics in Brussels. There tears, speeches, grateful thanks and many good wishes from all of us. Though, surely, we'll miss her very much we are very proud of our Monika and we'll follow her progress with great interest!
Farewell, Monika, be brave, be happy, reach your potential and please remember us when you'll sit on that highest chair in the European Parliament!


--------------------------------------------------------------------------------------------------
7th of June Sunday in S.O.S. Polonia - 2, Brunswick Place Southampton from 8:00 to 20:00 - Polish citizens living in South of England will have an opportunity to vote in the Polish election for EU Parliament
S.O.S Eastleigh - Polish Advice Centre - new venue: the Wells Place Centre , on every second Friday from 14:00 to 17:00 - starting from 6th of March.
Many thanks to Eastleigh Borough Council who kindly sponsors this service
Featured
| ZAGINIONA |
| Karolina Siwek urodzona 11 maj... - Read more |
| Marlenka |
| Dziś pożegnaliś... - Read more |
| POLISH OPEN DAY |
| BACK ON TRACK - Sunday 21 of N... - Read more |
| DAWID'S FUNERAL |
| 24th of August at 9.30 am at S... - Read more |
| SOS POLONIA HAS MOVED |
| Onthe 20th of July SOS Polonia... - Read more |
| The Eagles have landed |
| During the last7 years Polish ... - Read more |
| LUKAS' MOTHER |
| Mother's Day Ł... - Read more |
| ROYAL VISIT |
| On the 24th of February The Pr... - Read more |
| ANOTHER LANDLORD FOUND GUILTY |
| A landlord and owner of accomm... - Read more |
| Romanian Concert |
| The 1st December 2009 - in ce... - Read more |


