EnglishPolish
sos

News

MAMA ŁUKASZA
May 7, 2010

Dzień Matki

Łukasz śpi. Nie wie, że dziś jest Dzień Matki. Od 17 kwietnia, dnia wypadku samochodowego jest w śpiączce farmakologicznej. Przy łóżku Łukasza całymi dniami  siedzi jego Mama, drobna, śliczna, krucha, trudno uwierzyć, że jest matką 23 letniego chłopca. Przyjechała z Polski do szpitala w Southampton, nie znając języka i nie znając tu nikogo. Wie, że jej obecność to dla Łukasza nieopisanie ważny element terapii. Wie, że jej głos może przyspieszyć moment wybudzenia. Mówi więc do śpiącego syna przez cały dzień. ‘Przyjechałam do ciebie, synku' mówi  ‘a ty śpisz'. Opowiada mu o domu, o rodzinie, o dzieciństwie, o kolegach, o wszystkim. Ubiera się ładnie, chce żeby Lukasz, kiedy się już obudzi ujrzał mamę taką jak zawsze. Jest w niej siła, która nie wiadomo skąd się bierze. Jest w niej blask, którego nie rozumiemy. Nie płacze. No, powiedzmy, nie płacze w szpitalu. Nie chce, żeby Łukasz czuł, że jest smutna i że się boi. A boi się strasznie, szczególnie odkąd Łukasza kolega, Piotr, który prowadził ten samochód zmarł nigdy nie obudziwszy się ze śpiączki.

Mama Łukasza też nie pamiętała o tym, że dziś jest Dzień Matki. Teraz już wie, przypomnieliśmy jej. Zanieśliśmy jej kwiaty do szpitala w imieniu Łukasza, który jeszcze śpi, jeszcze nie wie jakim jest szczęściarzem. Bo jeżeli jest gdzieś na świecie jakiś konkurs na najwspanialszą matkę roku, to my wszyscy głosujemy na Mamę Łukasza. Opowiemy Łukaszowi o tym kiedy się obudzi. Czekamy na to wszyscy razem z panią Lucyną, Mamą Łukasza i tego jej  życzymy w Dzień Matki 2010.

Wiadomość z ostatniej chwili: okazało się, że i Łukasz zrobił swojej mamie niespodziankę - wczoraj obudził się na chwilę i POWIEDZIAŁ SWOJE PIERWSZE 4 SŁOWA. Pierwsze było: MAMA.
_________________________________________________________________________

Zaledwie wczoraj rozesłaliśmy elektroniczny apel następującej treści: Droga Polonio Nadszedł czas mobilizacji, pilnie potrzebujemy Waszej pomocy i wsparcia. Wydarzył się poważny wypadek. W Southampton General Hospital dwóch naszych Rodaków walczy o życie/zdrowie, przy ich łóżkach są dwie dzielne kobiety - mama Łukasza i żona Piotra - które przyjechały z Polski by się nimi opiekować. Obaj chłopcy są w śpiączce już od kilku tygodni. Obie kobiety spędzają nieprzerwane, długie godziny przy swoich ukochanych. Kobiety zostały zakwaterowane przez szpital w pobliskim hostelu. Jednakże dziś lub jutro Piotr zostanie przewieziony do innego szpitala dokąd pojedzie z nim jego żona, a Mama Łukasza zostanie sama i będzie musiała opuścić pokój w hostelu. SOS Polonia szuka w tej chwili dla niej łóżka bądź pokoju w pobliżu szpitala. Jeśli posiadasz wolny, niedrogi pokój do wynajęcia lub miejsce do spania, prosimy zadzwoń do SOS Polonia na numer podany poniżej. Jeśli masz znajomego, przyjaciela, którzy mieszka blisko szpitala prosimy podaj dalej tę informację, być może to będzie ta osoba, która pomoże. Prosimy o telefony na numer 0780 359 1680 - dziękujemy.

To był najkrótszy apel o pomoc jaki znam. Dziś rano rozdzwoniły się telefony. Mama Łukasza ma już zapewniony dach nad głową, nie będzie sama po powrocie do domu wieczorem ze szpitala i wogóle wie, że nie jest sama w naszym mieście. Kamień z serca. Pani Lucyna zamieszka u Ewy i jej chłopca, też Łukasza. Bez opłaty za czynsz. Ewa była najpierwszą osobą, która odpowiedziała na nasz apel. Powiedziała: ‘Nie chciałabym, żeby moja mama kiedykolwiek znalazła się w takiej sytuacji'.

Kochani, nie wiem jak wam dziękować za wszystkie serdeczne, natychmiastowe, bezwarunkowe zaproszenia dla Mamy łukasza. Wszyscy ofiarowywali miejsce w swoim domu bezpłatnie. Mówili ‘nie ma sprawy'. Otóż jest sprawa.

Wszyscy wiemy, że - nie da się ukryć - są w polskim Southampton oszuści i naciągacze, którzy wykorzystują słabość i niepowodzenia innych. Dziś przypomnieliśmy sobie, że nasza Polonia jest też pełna dobrych, życzliwych i miłych młodych ludzi, gotowych do współczucia, zrozumienia i dzielenia się tym co tu osiągnęli. Rozpiera mnie duma, kiedy patrzę na was, kochani, dzielni, dynamiczni i pracowici młodzi rodacy, dla których pomoc innym jest rzeczą ‘nie ma za co'. Tak właśnie powiedziała Ewa, kiedy dziękowałam jej za zaproszenie pani Lucyna pod swój dach. Owszem, jest za co. Za fantastyczną, szybką jak błyskawica i rozgrzewającą serce odpowiedź na nasz apel.

Kochana Polonio, zaskoczyliście mnie, ‘starą emigrację'. To zaszczyt pracować z wami i dla was. Naprawdę warto. Kiedy Łukasz się obudzi opowiemy mu o was. Napewno sam wam podziękuje. A póki to nastąpi wielkie dzięki od nas

Barbara Storey, SOS Polonia i Mama Łukasza


DZIEŃ OTWARTY DLA POLONII
W niedzielę 21 listopada ... - Read more

POGRZEB DAWIDA
Dnia 24-go sierpnia o godzinie... - Read more

ZMIANY W SOS
Dnia 20-go lipca 2010 nast... - Read more

MAMA ŁUKASZA
Dzień Matki Łu... - Read more

KSIĄŻE KAROL
24 lutego brytyjski nastę... - Read more

KOLEJNY LANDLORD UKARANY
Wczoraj, w piątek26 luteg... - Read more

POLICJA APELUJE
POLICJA APELUJE - SZUKAMY "... - Read more

Książka z domu
Kolejny wielki i wspaniał... - Read more

POLSKI KONSUL w Southampton
DZIEŃ OTWARTY KONSULATU P... - Read more

POLICJA PROSI O POMOC
Operacja Canvas - policja pros... - Read more

Web Design by Adira Ltd